ostatnio naszło mnie na "minaturyzację" i taki oto efekt:
Wyszło mi dziewięć poduszeczek/zawieszek.
A tak się je robi:
Najpierw oczywiście trzeba wyhaftować odpowiedni motyw - to już wedle uznania, byle nie był za duży.
Następnie ściegiem za igłą robi się kontury zawieszki. Ważne, żeby tych ściegów było tyle samo na każdym boku kwadratu.
Jak widać na zdjęciu robiłam je w blokach (wygodniej się haftuje). Po przepraniu (żeby usunąć ślady ołówka) i prasowaniu blok rozcina się na części. Można trochę okroić brzegi. Następnie poduszeczkę składa się na pół wzdłuż środkowej linii i na okrętkę przeszywa po ściegu, łapiąc górny i dolny ścieg, tak jak na zdjęciu. Dla dekoracji używałam nici kontrastowej w stosunku do krawędzi ściegu. Oczywiście nie wykończone brzegi zakłada się do środka.
W odpowiednim (w stosunku do haftu) miejscu wkłada się wstążeczkę (używałam satynowej, 6mm, 25cm) dobraną kolorystycznie:
i przeszywając mocuje do poduszeczki. Jeden otwarty bok, po zagięciu brzegów do środka będzie służył do wypychania poduszeczki:
Najlepiej używać do tego ścinków nici i pęsety (żeby równo wszystko rozmieścić i poupychać w rogi):
Jak już wszystko będzie należycie wypchane i końce nici powtykane do środka, można zaszyć ostatni brzeg zawieszki-poduszeczki.
Tak to wygląda z boku, tu pokazany szew środkowy, pojedynczy, który został wykończony tak samo, jak łączone brzegi.
A na zakończenie przyczepia się zawieszkę do nożyczek i można używać:
Pozdrawiam i życzę udanego haftowania
Joanna














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz