Już jakiś czas temu znudziły mi się koszulki gładkie, jakich
mam najwięcej i zapragnęłam odmiany. W grę wchodziło raczej przekształcenie
tego, co mam, niż nowe koszulki. Postanowiłam coś ponaszywać. Zaczęłam prosto,
od małych dodatków – wyciętych wzorów z gotowych materiałów – ptaszków,
motylków czy rybek. Tu dodałam jeszcze tasiemkę, sugerującą głębiny oceanu:
Potem trochę się rozbestwiłam i pododawałam też inne rzeczy – wyszły takie zabawne obrazki:
Na koszulce z geometryczno-literkowym wzorem ponaszywałam
różne kwiatuszki i elementy maszynowego haftu – wyszło naprawdę ciekawie.
Mam nadzieję, że to nie koniec, szczególnie, że mam jeszcze
trochę nowych, gładkich koszulek :)
Do zobaczenia
Joanna






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz