W czasie urlopu, że był późno – przełom
września i października, miałam trochę czasu na robótki własne, a że urlop, to
postanowiłam zrobić coś całkiem nowego. Po przejrzeniu własnych i cudzych
wzorów, wybrałam dwa:
Ten: "Trees"
by Stephanie Novatski
który chciałam potraktować trochę inaczej,
wykorzystując przede wszystkim motyw drzewa, traktując chmury jako element
różnicujący i stosując zupełnie inne ściegi niż w oryginale. Postanowiłam
zatytułować go: Cztery pory roku.
Jako drugi wybrałam własny wzór
ludowo-fantazyjny.
Okazało się, że „Cztery pory roku” to projekt
dosyć pracochłonny i wymagający, stąd do ukończenia brakuje sporo – będzie o tym
więcej w osobnym poście.
Drugi wzór wybrałam odpowiedni na czas
wakacyjny i skończyłam go w czasie tych dwutygodniowych wakacji.
Kolorystykę założyłam optymistyczną, bez
żadnych „wydziwiań”, bo mam zamiar wywiesić to „dzieło” nad łóżkiem J.
Tak więc wzór kwiatowo-ptaszkowy w kolorach
zielonym (łodyżki i liście oczywiście), bordowo-kremowym (kwiaty) i żółtym
(ptaszki). Wyszło to następująco:
Listki: cieniowane od najjaśniejszych na
górze, do ciemnozielonych na dole
Supełki francuskie w dużych ilościach
Same żółciutkie.
I po kawałku – dół:
I góra:
A na końcu całość, tak, jak mi wyszła, jeszcze
nie oprawiona (do ramiarza wybiorę się chyba już w nowym roku, bo teraz i czasu
mało i trochę z pieniędzmi krucho, a mam sporo rzeczy do oprawienia.
Życzę wszystkim naszym czytelnikom wielu
radości (także tych robótkowych) i fantazji w całym nadchodzącym roku.
J













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz