Witajcie. Dzisiejszy post rozpoczyna serię z "Innej beczki" - przeznaczonych zdecydowanie dla osób, które same parają się rękodziełem, głównie haftem (chociaż będą i inne beczki dla niehaftujących). Do innej beczki będę sięgać nieregularnie, Tym razem przedstawiam wykończenie haftowanych zakładek. Przepraszam za jakość zdjęć - niestety trzecia ręka do obsługi aparatu mi nie wyrosła ;) Zacznijmy od przedstawienia narzędzi i materiałów.
1 - deska do prasowania
2 - żelazko
3 - paski płótna z haftem (ja używam sztywnego lnu, tzw. obrazkowego)
4 - kawałki flizeliny z klejem, cienkiej i sztywnej jednocześnie, paski krótsze niż 1/2 długości paska płótna, wycięte w szpic z jednej strony, po jednym na zakładkę
5 - sznurki, po jednym na zakładkę
6 - woda w spryskiwaczu
7 - nożyczki
8 - igła
9 - nożyczki zygzakowe.
Teraz, gdy mamy już wszystkie narzędzia i materiały, możemy przystąpić do pracy.
Obficie spryskujemy paski płótna wodą.
Prasujemy do sucha. Moje zakładki są z lnu, więc prasuję na najwyższej temperaturze żelazka, z wyłączoną parą. Zakładki z innych tkanin należy prasować według wskazań producenta.
Wprasowujemy flizelinę - kładziemy ją na lewej stronie haftu, szpicem w stronę końca. Flizelina nie powinna zasłaniać więcej niż połowy płótna.
Składamy krawędź płótna do środka.
Przyciskamy zagięcie żelazkiem.
Składamy boki w szpic.
Przyciskamy zagięcie żelazkiem.
Spryskujemy umiarkowanie wodą.
I ponownie przyciskamy żelazkiem.
Tak samo postępujemy z drugim końcem płótna.
Składamy zakładkę na pół, szpice razem.
Przyciskamy zgięcie żelazkiem. Nie musi być tak mocno zaprasowane, jak zgięcia na końcach. Gdy zakończymy ten etap dla wszystkich przygotowywanych zakładek, możemy wyłączyć żelazko.
Wyciągamy pojedynczą nitkę z brzegu płótna tworzącego naszą prawie-zakładkę.
Tą nitką nawlekamy igłę.
Wbijamy nawleczoną igłę od spodu zakładki...
...i przewlekamy ją o jedną nitkę płótna dalej. Od spodu zostawiamy kawałek nitki.
Zawiązujemy nitkę na zwykły, podwójny węzeł, zaciskając mocno, ale nie na tyle, żeby zerwać nić.
Ucinamy nitki dość krótko.
Łączenie wykonujemy: przy czubku zakładki, tuż nad zgięciami, i powyżej poprzednich łączeń, w odstępach ok. 5 cm.
Po wykonaniu łączeń, przycinamy zakładkę zygzakowymi nożyczkami - prawą krawędź od dołu do góry...
...a lewą - z góry na dół. Jeśli dysponujemy zygzakowymi nożyczkami dla leworęcznych (nigdy takich nie widziałam, ale nie były mi potrzebne), postępujemy odwrotnie - lewą krawędź przycinamy od dołu, a prawą - od góry.
Delikatnie rozchylamy warstwy płótna i wkładamy pomiędzy nie sznurek.
Sznurek zawiązujemy na zakładce na zwykły, podwójny węzeł.
A tak wyglądają wykończone zakładki - te na zdjęciu są gotowe do wyruszenia w podróż :)
Mam nadzieję, że wskazówki są zrozumiałe i przydatne. Do zobaczenia wkrótce.
A
OdpowiedzUsuńZ zainteresowaniem obejrzałam, bo chcę się przymierzyć właśnie do zakładek. Pozdrawiam i dziękuję.
Świetny tutek :)
OdpowiedzUsuń