Pracowniane pingwiny odpłynęły do zimnych krajów, a na horyzoncie majaczą już tukany, które obiecały potowarzyszyć pracowni od wiosny do wczesnej jesieni. Pomału budzą się jeże, rozkwitają kwiaty. Krótko mówiąc - wiosna. A więc na dziś kilka wiosennych haftów - zeszłorocznych, bo tegoroczne dopiero się robią. Na początek kilka elfików... kwiatowych wróżek.
Przebiśnieg - delikatna, w bieli i zieleni z drobnymi dodatkami.
A tu elfik-chłopczyk pod żonkilem.
Elfik z dzwonkami. Mój pierwszy haft na płótnie.
Bratkowa zakładka.
I na koniec jeżyk, który się jeszcze nie obudził. Ćśśś... niech jeszcze śpi. On nie musi wstawać i zasuwać na uczelnię.
A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz