piątek, 26 czerwca 2015

4 pory roku 2

Dawno już nie pisałam o moich bieżących robótkach, nawet nie z powodu, że nic nie robiłam, tylko bardzo to było wszystko zrywami. Pora na drugą odsłonę mojej makaty „Cztery pory roku”.
W poprzednim wpisie zaczęłam pierwszą chmurkę, zupełnie nie zdając sobie sprawy w co się pakuję. Prawdę mówiąc poza drobną, klasyczną mereżką, nie mam żadnego doświadczenia w haftach ażurowych. Ale pomysł przypadł mi do gustu, więc starałam się wygrzebać ze swoich skarbów jakieś wskazówki do pracy w hafcie „dziurawym” (w szerokim tego słowa znaczeniu). Niestety najwięcej opisów było w starych, jeszcze niemieckojęzycznych Burdach Anna, a ja niemieckiego ani w ząb. Trochę pomogły mi obrazki. Pierwsza, wiosenna chmurka miała być z definicji przewiewna, więc dziur jest dużo, tylko gdzieniegdzie wypełniłam je kilkoma ściegami koronki igłowej. Wygląda to tak:

Pierwsza cera z wypełnieniem pętelkowym:
Druga – cerowana w kółeczko:
I trzecia, ściegiem dzierganym po przekątnej:
Razem wygląda to tak:
Druga, letnia chmura, miała być klasycznym cumulusem z bardziej okrągłymi kształtami we wnętrzu i ciekawszym brzegiem, w drobne dziureczki.
Zaczęłam tak:
Potem przeszłam na pełne kółka, przynajmniej w niektórych miejscach. W środku też są kółka, obdziergane, wycięte i uzupełnione haftem cerowanym:
Zaczęłam na biało, stopniowo dodając kilka delikatnych odcieni błękitu:
Tu coś z cerowaniem nie wyszło, wycięłam i zaczęłam od nowa. Tak to wygląda po poprawie:
A tu kolejne kółeczko, tym razem z dziurkami dzierganymi i francuskimi supełkami:
Po skończeniu, wszystkie duże kółka są cerowane lub owijane, małe dziergane. Pomiędzy nimi „zaszalałam” z różnymi ściegami – są supełki francuskie, sznureczek, łańcuszek, łańcuszek podwójny, ścieg gałązkowy i lina na bazie skręconego łańcuszka:
Na kiermaszu w Prudniku zabrałam się ambitnie do kolejnej chmury, jesiennej. Miała być ciemna, posępna i oczywiście deszczowa. Zastosowałam tu różne hafty mereżkowe, ścieg Janina, supełki francuskie, ścieg owijkowy, łańcuszek i kostkowy. Przez trzy dni udało mi się prawie w całości zrobić nową chmurę:
samą końcówkę dorobiłam już w domu i razem z drzewkiem wygląda na razie tak:
Po drodze nad drzewkami wiosennym i letnim zabłysła tęcza:
cała ściegiem łańcuszkowym.

Pora zabrać się do słoneczka i ostatniego, zimowego drzewka. Do zobaczenia,
J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz