poniedziałek, 11 lipca 2016

Serweta w ptaki – żołna i sójka

Jak ten czas leci… miałam coś napisać o kolejnym fragmencie serwety, a tu już dwa są gotowe…!
Teraz żołna i sójka…
Żołna – śliczny ptaszek! Nigdy jej nie widziałam, mimo, że w okolicach, gdzie żyje trochę się szwendałam.

Pierwsze podejście wygląda tak:
Dziób podwójną nitką wyszedł mi zdecydowanie za grubo, trzeba było trochę wypruć i w ostatecznej wersji jest już taki cienki, jak trzeba (haftowany pojedynczą nitką)
Trochę grubsza mi wyszła – może jej zimno było?
Do żołny dodałam trochę kwiatów w odpowiednich kolorach:




Całość wygląda tak:
Może trochę za duże te kwiaty?

A teraz kolej na sójkę. Sójka jest trochę większa, więc i pracy było z nią sporo. Ale efekt wydaje mi się całkiem niezły (przynajmniej jak na moje umiejętności…):
Lusterko na skrzydle zrobiłam zwykłym ściegiem dzierganym, brzuszek łańcuszkiem, a resztę skrzydła, głowę i grzbiet w przybliżeniu satynowym.
I już w całości:
I do sójki oczywiście muszą być kwiaty:



Ze ściegami trochę poszalałam, ale już nawet nie pamiętam, jakich użyłam.
W każdym razie – efekt ostateczny jest nie najgorszy:
To już przedostatni ptaszek. Na zakończenie będzie szczygieł i oczywiście CAŁOŚĆ serwety.
Ale jak się znam, trochę to potrwa…

Do zobaczenia
J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz