czwartek, 8 września 2016

Łapki, patchworki

Zachciało mi się haftowanych łapek. I to w dodatku z kawałków. Na początek wyszło mi coś takiego:
i z tyłu:
Ze ślimaczkiem…
I w powiększeniu:
Z tyłu dałam taki zabawny materiał ze zwierzątkami:
Najlepiej jeszcze wypadły gąski:
Ale ogólnie rzecz biorąc szału nie ma…
Kolejna próba, to haft na gotowych łapkach:
I tu już jest chyba lepiej. Jeszcze spróbuję pewnie coś pokombinować, ale chyba lepiej wychodzi haft na gładkim bez dodatków innych materiałów, tak jak na tej łapce robionej wspólnie z córką na konkretne zamówienie:
Mimo wszystko patchworki dosyć mi się spodobały, więc uszyłam sobie taką „energetyczną” kołderkę na chłodne dni – jest rewelacyjna! Na szczęście na zdjęciu nie widać za bardzo różnych niedokładności
Do środka wsadziłam „biedronkową” kołderkę z flizeliny za 10 zł, a pod spód wrzuciłam zasłonkę ze szmateksu (kosztowała mnie pewnie z 5-6 zł). Oczywiście największy koszt to są materiały z wierzchu, ale tu też wiele kawałków miałam ze starych ścinków, czy szmateksowych ubrań (najlepsze są spódnice…)
Pozdrawiam wakacyjnie (właśnie wybieram się na urlop),
Joanna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz