Zebrało mi się na nową serię
zakładek, ogólnie, jak to moje, przyrodniczych.
Już dawno przymierzałam się do nowej
edycji bocianów (wszystkie już poszły w świat…) i oto są:
Następne zakładki zostały
zainspirowane akcją „Cała Polska czyta dzieciom”. Jak widać
różne stworzenia też się w nią włączyły. A może czytają dla
siebie?
Tego pieska pokazywałam już
wcześniej, ale ponieważ należy do serii, więc tutaj jeszcze raz:
Dalej kilka sów. Sowy są ostatnio
modne, a niezależnie od tego dobrze pasują na zakładki. Sowa na
drzewie, większość wykonana ściegiem gałązkowym i sznureczkiem.
Jest trochę dzierganego i dwa francuskie supełki:
Sowa mocno zaspana, mówi: Dejcie
kafyju (dajcie kawy!)
I malutka, troszkę wystraszona sówka:
Do kolekcji doszedł wesoły wąż:
Królik marzyciel:
I łakomy jeż (zgodnie z powszechnie
panującym przesądem):
A także dwa małe ptaszki na
gałązkach:
Asortyment ściegów jak zwykle:
sznureczek, łańcuszek, gałązkowy, koryncki (listki), za igłą i
supełki francuskie tam, gdzie trzeba.
J.










