środa, 18 listopada 2015

Zakładeczki

Zebrało mi się na nową serię zakładek, ogólnie, jak to moje, przyrodniczych.
Już dawno przymierzałam się do nowej edycji bocianów (wszystkie już poszły w świat…) i oto są:

Następne zakładki zostały zainspirowane akcją „Cała Polska czyta dzieciom”. Jak widać różne stworzenia też się w nią włączyły. A może czytają dla siebie?
Tego pieska pokazywałam już wcześniej, ale ponieważ należy do serii, więc tutaj jeszcze raz:



Dalej kilka sów. Sowy są ostatnio modne, a niezależnie od tego dobrze pasują na zakładki. Sowa na drzewie, większość wykonana ściegiem gałązkowym i sznureczkiem. Jest trochę dzierganego i dwa francuskie supełki:

Sowa mocno zaspana, mówi: Dejcie kafyju (dajcie kawy!)

I malutka, troszkę wystraszona sówka:

Do kolekcji doszedł wesoły wąż:

Królik marzyciel:

I łakomy jeż (zgodnie z powszechnie panującym przesądem):

A także dwa małe ptaszki na gałązkach:


Asortyment ściegów jak zwykle: sznureczek, łańcuszek, gałązkowy, koryncki (listki), za igłą i supełki francuskie tam, gdzie trzeba.

J.