teraz przyszedł czas na dodanie "podłoża" i wypełnienie krzewu. Obok jeża pojawiły się liście kopytnika i dalej trochę trawy i innego zielska:
Krzew (bez koralowy) ma czerwone, pełne owoce:
zza krzaka wygląda groźny dzik, trochę przesłonięty złamanym pniem:
pod pniakiem pełno mchu, jakaś paprotka i znowu zielsko, a nad kałużą wody rozwija swoje listki szczawik zajęczy:
Następny etap będzie może w lipcu - przed kiermaszem na Nikiszowcu (odpust na Św. Annę).
Do zobaczenia
Joanna

































