niedziela, 10 maja 2020

Nowe zakładki na konwenty

Witam serdecznie,
Trochę zmieniły nam się sposoby funkcjonowania, przede wszystkim dlatego, że przerzuciliśmy się na konwenty fantasy. Co prawda w tym roku udało się nam być tylko na jednym - "Zjawie" w Warszawie, jeszcze przed epidemią. Ale nie tracimy nadziei, że za rok, lub później konwenty znowu zastartują...
I tak trzeba było się przygotować, więc mamy trochę nowych wyrobów - zakładek i akcesoriów do kostek (którymi też handlujemy).
A zakładki oczywiście z grupy fantasy:

Nessie (tak, jak ją widzę) i różne smoki
Wężyk, smok roślinno-motylasty i cudowny jeleń
 Feniks i bardzo klasyczny smok na skarbach:
różne takie fruwające grzybki i też bardzo klasyczna salamandra:
oprócz tego oczywiście też mniej fantastyczne stworzenia - koty i sowa:

A z akcesoriów: woreczki na kostki:






I tacki do rzutów:
spinane zatrzaskami tak, że można je rozłożyć na płasko. Ta mniejsza mieści się w teczce A4, razem z kartami postaci itp.

Pozdrawiam

Joanna

sobota, 2 maja 2020

Pisanki... trochę spóźnione

 Witam serdecznie, jeszcze w okresie wielkanocnym!
W tym roku, przez epidemię koronawirusa, wszystkie pisanki zostały w domu, ale może przekażę je w przyszłym roku...
Jako pierwsze przedstawiam te wzorowane na wycinankach łowickich - oczywiście tematy związane z Wielkanocą: od lewej - niesienie koszyczków do święcenia, palmy wielkanocne, śmigus-dyngus w dwóch wersjach.



teraz będą dwie pisanki tradycyjne z pawiami i kogutkami:



A następne już bardziej fantazyjne - krajobraz z jeziorkiem i mikroskopowe życie wodne:




Oczywiście nie zabraknie też lasu z przyległościami:



Roślinek (też oczywiście nieśmiertelne dmuchawce):



A na końcu wieloryby jako "znak Jonasza" odwołujący się do Ewangelii:




To już wszystko w tym roku. Wesołego Alleluja!!!

Joanna





sobota, 25 kwietnia 2020

fartuch po długiej przerwie

 Witam serdecznie,
Przerwa spowodowana przede wszystkim powolnym postępem prac nad kolejnym fragmentem fartucha była długa, ale rezultaty chyba dosyć dobre:
tak to wygląda na większej całości, widać za dzikiem rumosz skalny porośnięty roślinnością wszelaką i płynący po nim drobny ciek wodny - kończący się w małej kałuży. Obok rosną naparstnice.
Tak to wygląda w trakcie pracy:


A tu fragmenty z bliska:







Jako następne pewnie będzie kolejne drzewo, czyli mnóstwo jednakowych listków...

Pozdrawiam
Joanna

poniedziałek, 9 września 2019

Kapelusze - moja miłość



Kilka lat temu z okazji pikniku seniora wystąpiłyśmy w kapeluszach osobiście przez nas ustrojonych kwiatami. Mój wyglądał tak:



 I na modelu:



Odrobina szczegółów:










Bardzo się spodobał, nosiłam go też na kilku kiermaszach rękodzieła, ale już mi się znudził. W tym roku postanowiłam zrobić coś innego. I tym razem nie z włóczki, tylko cieńszego kordonka.

Nowy kapelusz miał temat „rafa”.
Na pierwszy ogień poszedł ukwiał i wyszedł tak:




Potem zajęłam się „obudową”, czyli zrobieniem fal, a następnie paroma innymi stworzeniami:
Ośmiornicą




Ślimakami nagoskrzelnymi:

 Meduzami:


 Koralowcami i gąbkami:



Jest też rozgwiazda, pąkle i rybki.

Na początku umocowałam fale – niestety z powodu zbyt wiotkiego ronda musiałam zmienić koncepcję i przymocować je do główki kapelusza:



Całość po montażu nie wyszła dokładnie tak jak chciałam, ale chyba nie najgorzej. W każdym razie – z tego, co zauważyłam – podoba się!




Kapelusz tym razem na innej modelce 😊
Do zobaczenia

Joanna